sobota, 3 grudnia 2011

Ósmy album: Broken

Mam zaszczyt uraczyć was nowym postem po dwutygodniowej nieobecności! Zacznę od przeprosin, na swoje wytłumaczenie powiem, że nie miałem weny do niczego. Postanowiłem od dzisiaj recenzować nieco bardziej ambitną muzykę niż kilka ostatnich postów. Otóż w 1988 roku Trent Reznor w Cleveland w stanie Ohio założył zespół Nine Inch Nails. Muzykę jaką nagrywa nazwano metalem industrialnym. Trent - główny producent, wokalista, autor tekstów i multiinstrumentalista jest jedynym stałym członkiem zespołu i jest odpowiedzialny za kierowanie nim. Będę opisywał samą muzykę jednak wspomnę, że to właśnie on rozpoczął modę na niszczenie własnych instrumentów na scenie na koniec koncertu.

"Broken" to drugi album NIN wydany w 1992 roku. Muzyka tutaj jest jeszcze bardziej agresywna niż ta z poprzedniego albumu. Jest pełna goryczy i niezadowolenia. Reznor w każdym ze swoich tekstów zamieścił cząstkę siebie, dlatego są tak żywe i dotyczące każdego z nas. Album rozpoczyna się spokojnym i cichym wejściem zatytułowanym "Pinion" by zaraz po tym wpaść z hukiem z tekstem "This is the first day of my last days" w kawałku "Wish". Kawałek "Last" odpowiednio utrzymuje klimat by w kawałku "Help me Im in hell" uspokoić nieco atmosferę przygotowując słuchacza do szaleńczego i najbardziej kontrowersyjnego "Hapiness in slavery", w którego teledysku Bob Flanagan amerykański super masochista, rozebrany kładzie się na maszynie "rozkoszy" która następnie torturuje go i zabija. Jest to obraz straszny, na długo zapadający w pamięć. Całość kończy się utworem "Gave up" co można przetłumaczyć jako rezygnacja.

Opiszę teraz oba utwory, które dostałby nagrodę Grammy. "Wish", który jak wspomniałem otwiera mocną część albumu. Piosenka mówi o rezygnacji, o szczerej chęci nadania sensu swemu życiu, sensu, który nadaje kobieta.
"Chcę, aby było tam coś rzeczywistego,
Chcę, aby było tam coś prawdziwego.
Chcę, aby było tam coś rzeczywistego w tym świecie pełnym ciebie."
Prócz wściekłej melancholii uzupełnionej o wpadającą w ucho muzykę nic tu nie znajdziemy. To nie jest utwór dla szczęśliwych ludzi.

"Hapiness in slavery" to utwór makabryczny, mówiący w dużej części o społecznej znieczulicy.
"Nie otwieraj oczu, nie spodoba ci się to, co ujrzysz
Ślepota została pobłogosławiona bezpieczeństwem
Nie otwieraj oczu, zabierz to ode mnie
Ja odnalazłem
Ty też możesz
Szczęście w zniewoleniu"
Tekst mówi, że lepiej interesować się wyłącznie własnymi sprawami nie przejmując się kimś innym gdyż jedyne co możemy znaleźć to cierpienie. Postępując tak zostajemy jednak zniewoleni w codzienności czerpiąc tytułowe "Hapiness in slavery". Teledysk jest szeroko dostępny w internecie jednak nie polecam jego oglądania, szczególnie od drugiej minuty. Nie zamieszczam teledysków - sami sobie znajdziecie. Trzeba mieć łeb, żeby coś takiego nagrać...

Co znajdziemy?

  1. Pinion
  2. Wish
  3. Last
  4. Help me I am in hell
  5. Hapiness in slavery
  6. Gave up
I ukryte
  1. Physical (You're so)
  2. Suck

Właśnie zapomniałem dodać, że inspirowałem się artykułem z wikipedii. Nawet jest jeden cytat nie wzięty z wikipedii :c

środa, 16 listopada 2011

Siódmy Album: Back Through Time

Ósmy dzień nadszedł. Pora na recenzję. Yarr! Słyszymy raz po razie przy wesołych tonach pirackiej muzyki. "Back Through Time" Szkockiego zespołu "Alestorm" nie jest albumem wyjątkowo ambitnym, głównie traktuje o panienkach, alkoholu i grabieżach - ogółem o pirackiej żegludze. Muzyka opiera się na lekko skrzeczącym prowadzącym wokalu(brytyjski akcent znacznie ubarwia), chórkach, akordeonie(?) i mocnych riffach gitarowych. Całość brzmi naprawdę przyjemnie, myślę, że każdy nawet niedzielny słuchacz przyjąłby tą muzykę z otwartymi rękami. Gdy pierwszy raz to usłyszałem pomyślałem sobie "Co to za disco polo?", jednak po głębszym wsłuchaniu się zatonąłem w toni tej jakże lekkiej dla ucha muzyki. Po całym dniu szkoły, otoczony tłumem ludzi, od których chętnie bym się odciął na chwilę by odetchnąć z pomocą nadciąga "Back Through Time". Zamykamy oczy i płyniemy, płyniemy statkiem po niezmierzonym oceanie kołysani rytmicznie uderzeniami bębnów. Szczególnie polubiłem kawałek "Barrett's Privateers", który jest coverem utworu "Stanley'a Allison'a "Stan" Rogers'a". Panuje tu klimat niezwykle wesoły, całość jest trochę monotonna, jednak ta monotonność działa w sumie odprężająco. Powtarzający się tekst "God damn them all!" tym bardziej pozwala odciąć się od otaczającego świata. Szczególnie lubię solówkę. To mój następny "cel" w graniu na gitarze. Umieć zagrać taką solówkę. Dużo roboty przede mną :D

Drugim utworem, który opiszę jest "Rum". Ta jakże treściwa nazwa doskonale opisuje o czym jest kawałek. Całość się zaczyna tekstem "The time has come, the time for a drink, but I don't want whiskey or gin." Jak wszyscy wiedzą, rum był ulubionym napitkiem piratów. To właśnie beczki tego anielskiego płynu płynęły wraz z piratami. "Rum is the power, Rum is the key, Rum is the thing that will set us free." - hymn na cześć rumu? Może. Jednak wpada w ucho, myślę, że cel swój spełnił.

Co znajdziemy na płycie?

  1. "Back Through Time"
  2. "Shipwrecked"
  3. "The Sunk'n Norwegian"
  4. "Midget Saw"
  5. "Buckfast Powersmash"
  6. "Scraping the Barrel"
  7. "Rum"
  8. "Swashbuckled"
  9. "Rumpelkombo"
  10. "Barrett's Privateers"
  11. "Death Throes of the Terrorsquid"
  12. "I Am a Cider Drinker"
  13. "You Are a Pirate"

Zatem piraci! Odbijcie z portu i zajmijcie się swoimi sprawami. Życzę wam spokojnych wód i pomyślności. Wróćcie za 8 dni po kolejną recenzję!

środa, 9 listopada 2011

Szósty Album: Dethalbum

Też zauważyliścię tendencję do pisania postów co osiem dni? Postanowiłem stworzyć ten "tygodnik" ośmiodnikiem! Co do tematu - po raz drugi z kolei będę opisywać soundtrack z bajki. Tym razem z amerykańskiej kreskówki pt. "Metalocalypse". Samą kreskówkę polecam obejrzeć, jest sporo absurdalnego humoru, ogromne ilości krwi i dobra muzyka. Wyżej wymienione to oczywiście perełki dopełniające naprawdę intrygujący wątek sensacyjny. Co mam na myśli pisząc dobra muzyka? Otóż utwory powstały spod ręki Brendona Smalla i Tommy'ego Blacha(ciekawe czy ma polskie korzenie) współpracującymi z wielkimi artystami, na przykład Stevem Vai'em - wirtuozem gitary, legendą stąpającą po ziemii! Riffy są naprawde "tłuste", perkusja daje czadu, co do wokalu widziałem różne opinie(główną wadą zawsze był brak fachowości, czyli nieczysty growl) jednak mi się niezmiernie podoba. Teksty traktują z reguły o rzeczach hmm.. nierealnych (jak podwodne potwory(Chtulu?), czerwony troll wyłaniający się spod ziemii albo o morderczej misjii głównego bohatera, w której przedostaje się do twierdzy swojego największego wroga, miażdży go jednym ciosem i przejmuje całą rezydencję, zamek xdd). Czasem zdarzają się też całkiem sensowne teksty, i tu zacznę stały fragment postów - opiszę pierwszy kawałek. "Detharmonic" to kawałek niesamowicie rozwinięty jak na tego typu muzykę(nagraną na potrzeby serialu). Dethklok wraz z orkiestrą wykonuje tu kawał dobrej roboty. "Detharmonic" przekonał mnie początkowo do tego zespołu, głównie przez przerywniki w których słychać wyłącznie orkiestrę. Tekst traktuje o kapitaliźmie i o tym, jak władza próbuje kontrolować nasze pieniądze. Często słyszymy zdanie "I'd rather you be dead" (wolałbym żebyś był martwy). Przez tekst przemawia ogromna ilość nienawiści, lecz jest w nim ziarno prawdy. Nie widzę w tym utworze żadnych wad ;)

Drugi utwór, który opiszę to "Go into the water", który wykonywany jest na końcu sezonu pierwszego kreskówki. Rozwiązanie akcji rozgrywa się w Polsce - w Gdańsku. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie to, że patrząc na południe (było pare ujęć w stronę środka ziemii) widać odrazu wielkie góry i to, że w Bałtyku według kreskówki pływają rekiny i delfiny. Ale to Amerykanie, im można wybaczyć xd Wracając do uworu - jego podniosły charakter można porównać w pewnym stopniu do "Requiem for a dream", słowa "wszystko przy tym staje się bardziej epickie" sprawdzają się i tutaj :) W tekst nigdy się nie wsłuchiwałem specjalnie, jednak szczególnie podkreślone są słowa "We all go into the water". Zinterpretowałem je jako pochodną "wszyscy idziemy do piachu", jednak nie wiem czy to było faktyczne znaczenie tych słów.

Z tyłu pudełka z normalnym wydaniem widzimy:
  1. "Murmaider" (from "Dethwater")
  2. "Go into the Water" (from "The Metalocalypse Has Begun")
  3. "Awaken" (from "Dethtroll")
  4. "Bloodrocuted" (mentioned in "Dethfam")
  5. "Go Forth and Die" (from "Go Forth and Die")
  6. "Fansong" (from "Mordland")
  7. "Better Metal Snake"
  8. "The Lost Vikings"
  9. "Thunderhorse" (from "Dethwater")
  10. "Briefcase Full of Guts" (from "Murdering Outside the Box")
  11. "Birthday Dethday" (from "Birthdayface")
  12. "Hatredcopter" (Does not appear in Seasons 1 or 2, later appears in "RenovationKlok")
  13. "Castratikron" (from "Girlfriendklok")
  14. "Face Fisted" (Does not appear in Seasons 1 or 2, later appears in "TributeKlok")
  15. "Dethharmonic" (from "Fatklok")
  16. "Deththeme" (from every episode; hidden track)
  17. "Go into the Water" (Gulf Danzig Remix; vinyl edition bonus track)

Przepraszam za niewielkie opóźnienia w blogowaniu nie mam się jak wytłumaczyć. Jednak w ramach przeprosin wkleję filmik. ENJOY~!